Brutalny napad na stacji paliw w Warszawie.
Sceny jak z filmu sensacyjnego rozegrały się na warszawskiej Woli. Trzech mężczyzn brutalnie zaatakowało 36-latka przy użyciu metalowych rurrk, powodując u niego ciężkie obrażenia ciała. Dzięki błyskawicznej akcji policji i wsparciu ABW, sprawcy są już w rękach służb. Decyzją sądu najbliższe miesiące spędzą w areszcie.
Do zdarzenia doszło tuż przed północą, 27 lutego, na jednej ze stacji paliw. Z ustaleń śledczych wynika, że rutynowa sprzeczka między grupą osób błyskawicznie przerodziła się w krwawą napaść.
Agresja bez zahamowań: Rurki, groźby i zniszczony Lexus.
Napastnicy, działając wspólnie i w porozumieniu, wyciągnęli metalowe rurki, którymi zaczęli okładać swoją ofiarę. 36-letni obywatel Tadżykistanu otrzymał serię ciosów w głowę, co doprowadziło do powstania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Mężczyzna został niezwłocznie przetransportowany do szpitala przez zespół ratownictwa medycznego.
Agresja sprawców nie oszczędziła również osób postronnych i mienia:
- Złamanie ręki: Jeden z napastników zaatakował kolejnego mężczyznę, powodując u niego poważne złamanie.
- Groźby karalne: Drugi ze sprawców groził świadkowi pozbawieniem życia.
- Demolka pojazdu: Metalową pałką dotkliwie uszkodzono zaparkowanego na stacji Lexusa.
Wielka obława i wsparcie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Skala brutalności ataku sprawiła, że Komendant Rejonowy Policji Warszawa IV ogłosił natychmiastowy alarm dla funkcjonariuszy. W poszukiwania zaangażowano elitarną jednostkę — Wydział do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw, a także piony kryminalne i Oddziały Prewencji.
Kluczowego wsparcia w namierzeniu sprawców udzieliła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW). Dzięki szczegółowej analizie monitoringu i drogi ucieczki, podejrzanych udało się osaczyć na terenie warszawskiego Wawra.
Zarzuty i areszt.
Zatrzymani to obywatele Tadżykistanu w wieku 24, 26 i 35 lat. Podczas przeszukania ich pojazdu oraz miejsca pobytu, policjanci zabezpieczyli narzędzia zbrodni — metalowe rurki.
Prokuratura Rejonowa Warszawa-Wola postawiła im szereg zarzutów, w tym:
- Pobicie z użyciem niebezpiecznego narzędzia.
- Spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
- Uszkodzenie mienia oraz kierowanie gróźb karalnych.
Sąd nie miał wątpliwości co do stopnia zagrożenia stwarzanego przez napastników i zastosował wobec całej trójki tymczasowy areszt na okres 3 miesięcy. Za popełnione czyny grozi im wieloletnie więzienie.
Autor: Kamil Bednarczyk
Źródło: KSP












