Sezon rowerowy 2026 otwarty!
Z wybiciem zegara 1 marca, Warszawa oficjalnie rozpoczęła swój 15. sezon z rowerem miejskim. Veturilo, które na stałe wpisało się w krajobraz stolicy, powraca z większą flotą, sprawdzonymi rozwiązaniami i entuzjazmem tysięcy użytkowników. Czy to koniec zimowej drzemki dla warszawskich cyklistów? Zdecydowanie tak! Sprawdziliśmy, co czeka na nas na ścieżkach rowerowych w tym roku.
Warszawski Rower Miejski to już nie tylko uzupełnienie transportu publicznego, to fenomen społeczny, który zmienił sposób, w jaki poruszamy się po mieście. Dzisiejszy poranek na ulicach Śródmieścia, Woli czy Mokotowa nie pozostawiał złudzeń – charakterystyczne rowery z logo Veturilo natychmiast zniknęły ze stojaków, a mieszkańcy z radością przesiedli się z dusznych wagonów metra na świeże powietrze.
Rekordowa flota i jubileuszowy rok.
Sezon 2026 jest wyjątkowy z dwóch powodów. Po pierwsze, świętujemy okrągłe, piętnaste urodziny systemu. Po drugie, oferta dla mieszkańców stała się jeszcze bogatsza. Zarząd Dróg Miejskich oraz operator systemu zadbali o to, by rowerów nie zabrakło nawet w godzinach szczytu.
W tym roku do dyspozycji warszawiaków oddano aż 3460 rowerów. To o sto sztuk więcej niż w ubiegłym sezonie, co ma bezpośrednio przełożyć się na lepszą dostępność w dynamicznie rozwijających się dzielnicach. Flota jest zróżnicowana i dostosowana do różnych potrzeb:
- 3130 rowerów tradycyjnych – lekkie, miejskie konstrukcje z koszykiem, idealne na każdą okazję.
- 300 rowerów elektrycznych – dla tych, którzy mają do pokonania Skarpę Warszawską lub chcą dotrzeć na spotkanie bez kropli potu na czole.
- 30 tandemów – dla par i przyjaciół, którzy wspólną jazdę cenią wyżej niż indywidualne tempo.
Wszystkie te pojazdy rozlokowane są na 344 stacjach rozsianych po całej Warszawie – od Białołęki po Ursynów. Dzięki temu niemal każdy mieszkaniec ma dostęp do roweru w zasięgu kilkuminutowego spaceru.
Zasady gry: prostota przede wszystkim.
To, co warszawiacy pokochali w obecnej generacji Veturilo, to rezygnacja z uciążliwych elektrozaczepów. System oparty na blokadzie typu O-lock sprawdził się doskonale. Aby wypożyczyć rower, wystarczy smartfon z aplikacją i chwila na zeskanowanie kodu QR. Zwrot jest jeszcze prostszy – wystarczy ręcznie zamknąć blokadę na tylnym kole, będąc w obrębie stacji.
Cennik pozostaje stabilny, co w dobie rosnących kosztów życia jest informacją na wagę złota. Pierwsze 20 minut jazdy jest całkowicie darmowe. To idealny czas na tzw. „ostatnią milę” – dojazd z przystanku do biura czy domu. Pierwsza pełna godzina kosztuje zaledwie 1 zł, co czyni Veturilo najbardziej ekonomicznym środkiem transportu w mieście.
O czym warto pamiętać przed pierwszą trasą?
Choć słońce zaczyna wyglądać zza chmur, pamiętajmy, że początek marca bywa zdradliwy. Asfalt może być jeszcze śliski, a wiatr przy prędkości 20 km/h skutecznie wychładza dłonie. Przed ruszeniem w miasto warto też przeprowadzić szybką „inspekcję” konta w aplikacji. System wymaga, aby saldo wynosiło minimum 10 złotych. Jeśli Twoje konto było nieaktywne przez zimę, doładuj je wcześniej, by uniknąć frustracji przy terminalu.
Warto również przypomnieć o kulturze jazdy. Sezon rowerowy to czas, w którym na ścieżkach robi się tłoczno. Pamiętajmy o sygnalizowaniu manewrów, ustępowaniu pieszym i zachowaniu bezpiecznego odstępu.
Podsumowanie: Warszawa kocha rowery.
Start sezonu 2026 to kolejny krok w stronę nowoczesnej, ekologicznej metropolii. Veturilo to nie tylko cyfry i statystyki, to tysiące uśmiechniętych twarzy na bulwarach wiślanych i mniej spalin w naszym powietrzu. Wszystko wskazuje na to, że ten jubileuszowy rok będzie rekordowy pod względem liczby wypożyczeń.
Do zobaczenia na trasie!
Autor: Kamil Bednarczyk
Źródło: UM i Vetutilo












