Nie żyje 24-latek potrącony przez pociąg
Kolejny czarny poniedziałek na linii otwockiej. Pod kołami pociągu pospiesznego relacji Warszawa–Kijów zginął młody mężczyzna. To już kolejna śmierć na torach w tej okolicy w ciągu ostatnich tygodni, co wywołuje falę pytań o bezpieczeństwo na podwarszawskich stacjach.
Do dramatycznych wydarzeń doszło w poniedziałkowy wieczór, 2 marca, na przystanku kolejowym Warszawa Miedzeszyn. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o potrąceniu człowieka przez pociąg Intercity chwilę przed godziną 19:40. Na miejsce natychmiast zadysponowano policję, pogotowie ratunkowe oraz straż pożarną, jednak finał zdarzenia okazał się tragiczny.
Reanimacja nie przyniosła skutku.
Jak wynika z ustaleń śledczych, 24-letni mężczyzna znalazł się na torowisku w niedozwolonym miejscu lub w momencie wjazdu składu na stację. Pociąg relacji Warszawa–Kijów, poruszający się z dużą prędkością, nie miał szans na wyhamowanie w porę. Mimo błyskawicznej interwencji ratowników medycznych i podjętej próby ratowania życia, obrażenia okazały się zbyt rozległe. Młody człowiek poniósł śmierć na miejscu.
Obecnie sprawą zajmuje się stołeczna policja pod nadzorem prokuratora. Funkcjonariusze zabezpieczyli monitoring oraz przesłuchali świadków zdarzenia oraz obsługę pociągu. Kluczowe będzie ustalenie, czy był to nieszczęśliwy wypadek, czy też doszło do celowego wtargnięcia na tory.
Paraliż komunikacyjny na linii otwockiej.
Wypadek spowodował gigantyczne utrudnienia dla tysięcy pasażerów wracających z pracy i uczelni. Odcinek między Warszawą Wawer a Warszawą Falenicą został częściowo wyłączony z ruchu.
„Ruch pociągów odbywał się wahadłowo po jednym torze. Wiele składów SKM linii S1 oraz Kolei Mazowieckich (R7) zostało odwołanych lub zanotowało kilkudziesięziominutowe opóźnienia” – informowały służby kolejowe.
Aby zminimalizować skutki zatoru, radny dzielnicy Wawer, Mikołaj Wasiewicz, poinformował o natychmiastowym wprowadzeniu wzajemnego honorowania biletów KM i ZTM. Pasażerowie mogli korzystać z autobusów linii 146, 521 oraz 702, które stanowiły jedyną realną alternatywę dla zablokowanej linii kolejowej. Sytuacja unormowała się dopiero późno w nocy.
Czarna seria trwa.
Mieszkańcy Wawra i okolic Otwocka nie kryją przerażenia. To nie pierwszy taki incydent w ostatnim czasie. Linia otwocka, przebiegająca przez gęsto zabudowane tereny leśne i mieszkalne, staje się miejscem coraz częstszych tragedii. Tylko w ciągu ostatniego miesiąca doszło tu do kilku potrąceń, w tym ze skutkiem śmiertelnym.
Eksperci od bezpieczeństwa ruchu kolejowego apelują o zachowanie szczególnej ostrożności. Pociągi pospieszne, takie jak skład jadący do Kijowa, przejeżdżają przez lokalne stacje z dużą prędkością, a ich droga hamowania wynosi nawet kilkaset metrów. Chwila nieuwagi, wejście na tory w miejscu niedozwolonym czy korzystanie z telefonu i słuchawek w pobliżu peronów może skończyć się tragicznie.
Auto: Kamil Bednarczyk
Źródło: PKP












