Zamiast części samochodowych – 63 kg sterydów.
Funkcjonariusze lubuskiej Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) rozbili transport nielegalnych substancji anabolicznych. Na ekspresowej „trójce” w okolicach Jordanowa zatrzymano furgonetkę, która zamiast deklarowanych części zamiennych, przewoziła sterydy o wartości ponad 300 tysięcy złotych.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 9 lutego 2026 roku. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Gorzowa Wielkopolskiego wytypowali do kontroli samochód dostawczy. Choć kierowca twierdził, że wiezie jedynie podzespoły do aut, czujność mundurowych doprowadziła do zaskakującego odkrycia.
Biały proszek w srebrnych foliach.
Podczas przeszukania części ładunkowej funkcjonariusze natrafili na osiem kartonów opatrzonych etykietami znanej firmy kurierskiej. Wewnątrz znajdowały się srebrne opakowania z tworzywa sztucznego wypełnione białym proszkiem o bardzo intensywnym zapachu.
Skrupulatne badanie specjalistycznym spektrometrem nie pozostawiło złudzeń co do zawartości przesyłek. W siedmiu kartonach znajdowało się łącznie ponad 63 kg substancji sterydowych, w tym:
- Cypionian testosteronu,
- Dekanian testosteronu.
To jednak nie wszystko. W ostatnim kartonie mundurowi zabezpieczyli blisko 600 mniejszych opakowań z różnymi odmianami sterydów gotowych do dystrybucji.
Kurierzy z internetowego ogłoszenia?
Zarówno kierowca, jak i pasażer – obaj obywatele Polski – zaprzeczyli, jakoby wiedzieli, co znajduje się w paczkach. Według ich zeznań, zlecenie na transport znaleźli na jednym z popularnych portali internetowych i działali w charakterze zwykłych przewoźników.
Służby zabezpieczyły dowody: Na miejscu skonfiskowano nie tylko nielegalne substancje, ale również telefony komórkowe oraz router, które mogą pomóc w ustaleniu faktycznego nadawcy i odbiorcy towaru.
Poważne konsekwencje finansowe.
Szacunkowa wartość rynkowa zatrzymanego towaru to blisko 304 tysiące złotych. Na polecenie Prokuratury Rejonowej w Świebodzinie kierowca oraz pasażer zostali przesłuchani w charakterze świadków. Dalsze postępowanie wyjaśni, czy mężczyźni faktycznie padli ofiarą oszustwa „na kuriera”, czy byli świadomymi ogniwami w łańcuchu przemytniczym.
Autor: Kamil Bendrczyk
Źródło: KAS












