Administracja Trumpa ujawnia koszty uderzeń na Iran.
Bliski Wschód stoi w ogniu, a amerykański podatnik zaczyna poznawać cenę nowej eskalacji. Z raportu przekazanego komisjom Kongresu wynika, że zaledwie 48 godzin operacji przeciwko Teheranowi kosztowało USA astronomiczną kwotę 5,6 miliarda dolarów. Podczas gdy Pentagon dwoi się i troi, by uzupełnić puste magazyny, politycy na Kapitolu pytają: „Jaki jest cel tej wojny?”.
Kosztowna salwa otwarcia.
Choć oficjalne komunikaty Białego Domu są oszczędne w liczbach, przecieki z Waszyngtonu malują obraz operacji o niespotykanej dotąd intensywności. Kwota 5,6 miliarda dolarów, o której poinformowało źródło zbliżone do administracji Donalda Trumpa, dotyczy wyłącznie wartości amunicji zużytej w ciągu pierwszych dwóch dni ataków. Operacja, rozpoczęta 28 lutego we współpracy z Izraelem, od samego początku charakteryzuje się ogromnym tempem zużycia precyzyjnych pocisków i systemów obronnych.
Dla porównania, wydatki te już teraz obciążają budżet Pentagonu w stopniu, który budzi niepokój nawet wśród zwolenników twardej polityki zagranicznej. Przemysł zbrojeniowy, który od miesięcy boryka się z problemami łańcucha dostaw, może nie nadążyć z produkcją zamienników.
Mobilizacja gigantów zbrojeniowych.
Powaga sytuacji zmusiła prezydenta Donalda Trumpa do podjęcia bezpośrednich rozmów z sektorem prywatnym. W ubiegły piątek w Białym Domu odbyło się zamknięte spotkanie z dyrektorami siedmiu największych firm zbrojeniowych w USA. Cel był jasny: drastyczne przyspieszenie produkcji.
Eksperci wskazują, że amerykańskie zapasy broni „inteligentnej” są obecnie wystawione na najcięższą próbę od dekad. Jeśli konflikt się przeciągnie, Pentagon może stanąć przed dylematem: kontynuować uderzenia na Iran czy zachować rezerwy na wypadek innych zagrożeń globalnych.
Kongres żąda odpowiedzi: „Dlaczego?”.
Mimo gigantycznych kosztów, administracja Trumpa wciąż nie przedstawiła publicznej strategii ani jasnych celów kampanii. Wywołuje to wściekłość Demokratów. Senator Chuck Schumer, lider większości w Senacie, w ostrym przemówieniu wezwał urzędników do złożenia publicznych zeznań.
„Jeśli chodzi o wysyłanie naszych żołnierzy w niebezpieczne miejsca, Amerykanie muszą zrozumieć, dlaczego. Ale teraz nie mają nawet jednego »dlaczego«. To musi się zmienić” – grzmiał Schumer z mównicy senackiej.
Politycy obawiają się nie tylko o finanse, ale i o realną gotowość bojową kraju. Kolejne tajne odprawy dla członków Kongresu nie uspokoiły nastrojów. Wręcz przeciwnie – rośnie przekonanie, że obecne 5 miliardów to zaledwie wierzchołek góry lodowej.
Czy 50 miliardów dolarów wystarczy?
Z kuluarów Kapitolu docierają sygnały, że Biały Dom przygotowuje już wniosek o dodatkowe fundusze na prowadzenie działań wojennych. Według doradców Kongresu, kwota, o którą poprosi Trump, może opiewać na 50 miliardów dolarów.
Jednak niektórzy analitycy finansowi i urzędnicy Pentagonu twierdzą, że suma ta jest nierealistycznie niska. Przy obecnym tempie zużycia sprzętu i amunicji, 50 miliardów może wystarczyć jedynie na kilka tygodni intensywnych działań. Jeśli wojna przejdzie w fazę długotrwałą, gospodarcze skutki konfliktu odczuje każdy mieszkaniec USA.
Autor: Kami Bednarczyk
Źródło: Reuters












