Warszawa w „oku lodowej nawałnicy”.
To nie będzie zwykłe załamanie pogody. Synoptycy ostrzegają przed zjawiskiem, które w branży drogowej nazywane jest „czarnym scenariuszem”. Po fali arktycznych mrozów, które w ostatnich dniach paraliżowały stolicę, nadchodzi gwałtowne ocieplenie, a wraz z nim marznące opady deszczu. Warszawa od środy 4 lutego znajdzie się w strefie najwyższego ryzyka.
Front, który zmieni drogi w lodowiska.
Nadchodząca „lodowa nawałnica” to efekt starcia mroźnego wyżu znad Skandynawii z wilgotnym niżem z południowego zachodu. Według modelu COSMO 7.0, kluczowy moment dla stolicy nastąpi w środę po południu. Początkowo intensywne opady śniegu zaczną przechodzić w deszcz, który przy ujemnej temperaturze gruntu będzie natychmiast zamarzać.
IMGW już teraz sugeruje możliwość wydania ostrzeżeń drugiego stopnia przed gołoledzią. Oznacza to, że warunki na drogach mogą uniemożliwić normalne poruszanie się nawet przy użyciu specjalistycznego sprzętu.
Miasto na krawędzi budżetu. 80 milionów już wydane.
Sytuacja jest poważna nie tylko meteorologicznie, ale i logistycznie. Zarząd Oczyszczania Miasta (ZOM) przyznaje, że styczeń był rekordowo drogi – na walkę z zimą wydano już blisko 80 mln zł.
- Pełna gotowość: 170 posypywarek czeka w bazach na sygnał do wyjazdu.
- Priorytety: Akcja obejmuje w pierwszej kolejności 1500 km ulic, którymi kursują autobusy komunikacji miejskiej.
- Piesi: Ponad 4 mln mkw. chodników, dojść do metra i przystanków ma być sypane piaskiem, jednak przy intensywnej nawałnicy efekty prac mogą być widoczne dopiero po kilku godzinach.
Krytyczne punkty na mapie Warszawy.
Drogowcy wskazują na miejsca, które w czwartek i piątek (5-6 lutego) mogą stać się pułapkami dla kierowców:
- Mosty i estakady: Most Siekierkowski, most Marii Skłodowskiej-Curie oraz Trasa Łazienkowska. Ze względu na wiatr i brak kontaktu z gruntem, nawierzchnia zamarza tam najszybciej.
- Węzły trasy S8: Kluczowe zjazdy w rejonie Bemowa i Białołęki.
- Podjazdy: Ulice takie jak Belwederska, Tamka czy Dolna – przy lodowej powłoce mogą stać się nieprzejezdne dla autobusów i ciężarówek.
PKP i Lotnisko Chopina monitorują sytuację.
Nie tylko kierowcy muszą liczyć się z utrudnieniami. Już teraz na stacji Warszawa Wschodnia notowane są opóźnienia pociągów dalekobieżnych sięgające 60 minut. Marznący deszcz to największy wróg sieci trakcyjnej. Kolejarze ostrzegają, że w czwartek rano sytuacja może zmusić przewoźników do odwołania części składów lub wprowadzenia komunikacji zastępczej.
KOMUNIKAT DLA MIESZKAŃCÓW: „Prosimy o rozważenie rezygnacji z podróży własnym samochodem. Jeśli to możliwe, skorzystajcie z metra, które jest najmniej podatne na zjawiska gołoledzi” – apelują służby miejskie.
Autor: Kamil Bednarczyk.
Źródło: IMGIW











