Stolica Polski, choć leży w klimacie umiarkowanym, wielokrotnie w swojej historii stawała się miastem skutym lodem. Od zamarzniętej Wisły, po której jeździły wozy, aż po pękające szyny tramwajowe w XXI wieku – oto historia warszawskich fal mrozu.
1. Zima Stulecia (1978/1979).
To najbardziej kultowa fala mrozu i śniegu w historii powojennej Warszawy. Zaczęło się w sylwestrową noc 1978 roku. Temperatura spadła poniżej -25°C, ale problemem był potężny wiatr i śnieżyce. Miasto stanęło. Autobusy i tramwaje zamarzły w zajezdniach. Pękały rury ciepłownicze, a w mieszkaniach z wielkiej płyty temperatura spadała do kilku stopni powyżej zera.
2. Mrozy rekordowe: Rok 1929 i 1940.
Zanim zaczęto mówić o globalnym ociepleniu, Warszawa przeżywała zimy ekstremalne. W Lutym 1929 zanotowano wtedy jeden z najniższych wyników w historii miasta – temperatura spadła do ok. -33°C. Wisła zamarzła tak mocno, że bezpiecznie przechodziły przez nią całe procesje. 1940 pierwsza zima pod okupacją była tragiczna. Brak opału w zniszczonym mieście przy mrozach. Z sięgających -30°C doprowadził do tysięcy zgonów z wychłodzenia.
3. Co mróz oznacza dla infrastruktury?
Niskie temperatury to ogromne wyzwanie techniczne dla stolicy. Stal pod wpływem mrozu kurczy się i pęka – to najczęstsza przyczyna awarii tramwajowych Nagłe skoki temperatur powodują naprężenia rur i awarie (tzw. „fontanny” gorącej wody na ulicach).
4. Aktualne sytuacja w Warszawie.
W Warszawie w najbliższych dniach czeka nas siarczysty mróz – obecnie temperatura wynosi -12°C, a odczuwalna to aż -18°C. W niedzielę i poniedziałek (1-2 lutego) temperatury spadną jeszcze mocniej, osiągając od -12°C do -13°C w dzień oraz od -20°C do nawet -21°C w nocy, przy wschodnim wietrze osiągającym w porywach do 26 km/h.
Dziś fale mrozu w Warszawie są rzadsze i krótsze niż 50 lat temu, ale wciąż potrafią zaskoczyć. Miasto stało się jednak bardziej odporne dzięki modernizacji sieci grzewczej i lepszemu przygotowaniu służb.
Autor: Kamil Bednarczyk












