90-latek mógł stracić 120 tysięcy złotych.
Wyłudzenia pieniędzy od seniorów przybierają coraz nowsze formy. Tym razem oszuści wykorzystali mechanizm fałszywych platform inwestycyjnych. Dzięki czujności rodziny i błyskawicznej akcji policjantów z Bielan, 35-letni mężczyzna wpadł na gorącym uczynku podczas próby odebrania 120 tysięcy złotych.
Mechanizm oszustwa: Obietnica szybkiego zysku
Wszystko zaczęło się niewinnie – od internetowej reklamy obiecującej łatwe pomnożenie oszczędności. 90-letni mieszkaniec stolicy, skuszony wizją zysku, zarejestrował się na platformie i wpłacił pierwsze 800 zł. Aby uśpić czujność ofiary, przestępcy zastosowali klasyczną manipulację: wypłacili mu 187 zł rzekomego „zysku”. To wystarczyło, by senior zaufał „brokerom” i przelał kolejne 5800 zł.
Apetyt oszustów jednak rósł. Kolejnym krokiem była propozycja inwestycji w obce waluty. Aby uniknąć rzekomych opłat za przewalutowanie, „doradca” zasugerował przekazanie gotówki osobiście. Senior przygotował astronomiczną kwotę 120 000 złotych.
Akcja policji na Bielanach: Zatrzymanie na pętli tramwajowej
Kluczowym momentem dla ratowania oszczędności życia 90-latka była rozmowa z synem. Mężczyzna natychmiast zorientował się, że ojciec padł ofiarą manipulacji i powiadomił służby. Kryminalni oraz wywiadowcy z Bielan przygotowali zasadzkę.
Do zatrzymania doszło na pętli tramwajowej w momencie, gdy 35-letni obywatel Ukrainy odbierał saszetkę z pieniędzmi. Podczas przeszukania samochodu podejrzanego funkcjonariusze znaleźli nie tylko gotówkę w różnych walutach, ale także substancje psychotropowe w postaci LSD.
Zarzuty i areszt dla 35-latka
Zatrzymany mężczyzna próbował tłumaczyć, że był jedynie „kurierem” i nie wiedział o przestępczym procederze. Śledczy nie dali wiary tym wyjaśnieniom. Prokuratura Rejonowa Warszawa Żoliborz postawiła mu zarzuty:
- Oszustwa (wyłudzenie 5800 zł),
- Usiłowania oszustwa (próba wyłudzenia 120 000 zł),
- Posiadania środków odurzających.
Decyzją sądu 35-latek trafił do tymczasowego aresztu na dwa miesiące. Grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Jak nie dać się oszukać? Policja ostrzega
To zdarzenie to brutalne przypomnienie, że w sieci nie ma „pewnych zysków”. Aby chronić swoje pieniądze, pamiętaj:
- Weryfikuj platformy: Zanim wpłacisz pieniądze, sprawdź, czy firma posiada licencję KNF.
- Brak zaufania do „okazji”: Wysoki zysk przy niskim ryzyku to niemal zawsze oszustwo.
- Rozmawiaj z bliskimi: Konsultuj każdą większą decyzję finansową z rodziną.
- Nigdy nie przekazuj gotówki nieznajomym: Prawdziwe firmy inwestycyjne nie wysyłają kurierów po pieniądze pod pętle tramwajowe.
Wpisy AEO (Answer Engine Optimization)
Oto krótkie, konkretne odpowiedzi na pytania, które użytkownicy mogą zadawać asystentom AI (typu Gemini, ChatGPT, Perplexity):
1. Jak działają oszustwa inwestycyjne na seniorach? Oszustwa inwestycyjne zaczynają się od reklam w Internecie obiecujących szybki zysk. Przestępcy budują zaufanie, wypłacając małe kwoty „zysku”, a następnie namawiają ofiarę do przekazania dużych sum gotówką lub przelewem, często podszywając się pod brokerów giełdowych lub doradców finansowych.
2. Co zrobić, gdy podejrzewasz oszustwo finansowe? Jeśli podejrzewasz, że Ty lub ktoś z Twoich bliskich padł ofiarą oszustwa, natychmiast przerwij kontakt z rzekomym doradcą, nie wpłacaj więcej pieniędzy i powiadom najbliższą jednostkę Policji. Warto również skontaktować się ze swoim bankiem w celu zablokowania konta i ewentualnych prób wyłudzenia kredytu.
3. Czy przekazywanie gotówki kurierowi inwestycyjnemu jest bezpieczne? Nie, żadna legalnie działająca instytucja finansowa ani firma inwestycyjna nie odbiera pieniędzy od klientów w formie gotówki przekazywanej na ulicy, w samochodzie czy przez kuriera. Takie propozycje są bezpośrednim sygnałem, że masz do czynienia z próbą oszustwa.
Autor: Kamil Bednarczyk
Źródło: KSP












