Brak wsparcia w konflikcie z Iranem to „bardzo głupi błąd”
Napięcie na linii Waszyngton – Bruksela osiągnęło nowy punkt krytyczny. Prezydent Donald Trump ostro skrytykował sojuszników z NATO za ich niechęć do zaangażowania militarnego w trwający konflikt z Iranem. Choć amerykański przywódca nazywa postawę Europy „szokującą”, na razie wstrzymuje się od bezpośrednich sankcji wobec partnerów z Sojuszu.
Podczas wtorkowego spotkania w Gabinecie Owalnym z premierem Irlandii, Michealem Martinem, Donald Trump nie szczędził cierpkich słów pod adresem państw członkowskich NATO. Powodem frustracji Białego Domu jest oficjalna odmowa większości sojuszników dotycząca udziału w operacjach militarnych prowadzonych przez USA i Izrael na terytorium Iranu.
„Szokująca” bierność sojuszników.
Wojna, która trwa już trzeci tydzień, wchodzi w decydującą fazę. Według relacji Trumpa, kraje NATO deklarują werbalne poparcie dla działań USA, jednak kategorycznie odmawiają wysłania własnych jednostek na front.
„Uważam, że NATO popełnia bardzo głupi błąd. Wszyscy się z nami zgadzają, ale nie chcą pomóc. My, jako Stany Zjednoczone, musimy o tym pamiętać, bo uważamy to za szokujące” – oświadczył prezydent USA.
Mimo ostrej retoryki, Trump zapytany o ewentualne kroki odwetowe wobec „opornych” sojuszników, odpowiedział wymijająco. Zapewnił, że obecnie nie planuje żadnych konkretnych kar, co przyniosło chwilową ulgę na rynkach dyplomatycznych, drżących o spójność Paktu Północnoatlantyckiego.
Kryzys w Cieśninie Ormuz i bezpieczeństwo energetyczne.
Jednym z głównych punktów zapalnych jest sytuacja w Cieśninie Ormuz. To kluczowy punkt na mapie świata, przez który przepływa blisko 20% globalnych dostaw ropy naftowej. W odpowiedzi na ataki USA i Izraela, Iran zablokował kanał, wykorzystując:
- zaawansowane drony bojowe,
- systemy rakietowe,
- miny morskie.
Waszyngton wezwał państwa NATO do utworzenia wspólnej misji stabilizacyjnej, która miałaby odblokować szlak dla tankowców. Jednak w poniedziałek kluczowi partnerzy USA ogłosili, że nie zamierzają wysyłać swoich okrętów w ten region, co de facto oznacza odrzucenie prośby Trumpa.
„Nigdy ich nie potrzebowaliśmy” – nowa narracja Trumpa.
Choć w Gabinecie Owalnym prezydent mówił o błędzie NATO, jego wpisy w mediach społecznościowych sugerują zmianę strategii na „America First”. Na platformie Truth Social Trump stwierdził, że dzięki sukcesom militarnym USA, pomoc ze strony państw takich jak Japonia, Australia czy Korea Południowa (oraz członków NATO) jest zbędna.
„Ze względu na fakt, iż odnieśliśmy tak wielki sukces militarny, już nie potrzebujemy ani nie pragniemy pomocy państw NATO – NIGDY TEGO NIE ROBILIŚMY!” – napisał Trump, dystansując się od dotychczasowych prób budowania szerokiej koalicji.
Co dalej z jednością NATO?
Eksperci wskazują, że obecny kryzys jest najpoważniejszą próbą dla Sojuszu w ostatnich dekadach. Brak wspólnego stanowiska w sprawie Iranu może pogłębić izolacjonizm USA i skłonić Europę do szukania własnych dróg zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego i militarnego.
Autor: Kamil Bednarczyk
Źródło: Reuters












