Jak UOKiK wygrał bitwę o flagi w sklepach.
Myślisz, że kupujesz polskie pomidory, a w rzeczywistości przyjechały z Maroka? Przez lata błędne oznakowanie kraju pochodzenia było plagą polskich marketów. Dziś, dzięki rekordowym karom nałożonym przez UOKiK oraz nowym przepisom, sytuacja uległa diametralnej poprawie. Sprawdzamy, jak zmieniły się półki w naszych sklepach i dlaczego od 2026 roku wybór stał się jeszcze prostszy.
Patriotyzm konsumencki na celowniku.
Dla wielu Polaków informacja o tym, gdzie wyrosło jabłko czy marchew, jest kluczowa. Wspieranie rodzimych dostawców to nie tylko moda, ale świadomy wybór ekonomiczny. Niestety, kontrole przeprowadzone na przełomie 2019 i 2020 roku obnażyły smutną prawdę: rynkowi giganci często wprowadzali nas w błąd. Informacje na wywieszkach drastycznie różniły się od tych na opakowaniach zbiorczych czy w dokumentach dostawy.
W odpowiedzi na liczne skargi konsumentów, Prezes UOKiK Tomasz Chróstny wszczął postępowania przeciwko liderom rynku. Efektem były decyzje z 2021 roku, które odbiły się szerokim echem w całej Europie:
- Jeronimo Martins Polska (Biedronka): kara ponad 60 mln zł (prawomocna i wpłacona).
- Kaufland Polska Markety: kara 13,2 mln zł (sprawa aktualnie w sądzie apelacyjnym).
Wielka dyscyplina: Skala błędów spadła niemal do zera.
Działania Urzędu nie były jedynie „polowaniem na czarownice”. Miały przede wszystkim funkcję dyscyplinującą i edukacyjną. Najlepszym dowodem na ich skuteczność są wyniki kontroli z trzeciego i czwartego kwartału 2025 roku. Dane są imponujące:
- W sieci Biedronka liczba kwestionowanych partii towaru spadła do poziomu poniżej 1% (wcześniej w niektórych sklepach błędy dotyczyły co piątego produktu).
- W sieci Kaufland nieprawidłowości ograniczono do zaledwie 1,5% badanych próbek.
To dowód na to, że widmo wysokich kar finansowych oraz konieczność ochrony wizerunku zmusiły sieci handlowe do uszczelnienia systemów kontroli wewnętrznej i wdrożenia np. elektronicznych etykiet cenowych.
Nowa era od 17 lutego 2026 r.: Szukaj flagi!
Prawdziwy przełom nastąpił jednak kilka tygodni temu. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, od 17 lutego 2026 roku świeże owoce i warzywa sprzedawane luzem (bez opakowań) muszą posiadać nie tylko opis słowny, ale i czytelną grafikę przedstawiającą flagę kraju pochodzenia.
Obowiązek ten dotyczy produktów wprowadzanych na rynek po tej dacie i obejmuje m.in. banany, ziemniaki (które flagi posiadały już wcześniej) oraz wszystkie inne dary natury dostępne „na wagę”. Dzięki temu klient już z daleka, bez konieczności szukania drobnego druku, widzi, czy dany produkt jest lokalny, czy importowany.
Co robić, gdy sklep nadal „się myli”?
Choć system się poprawił, błędy ludzkie zawsze mogą wystąpić. Jeśli zauważysz, że flaga przy skrzynce nie zgadza się z informacją na opakowaniu lub dokumentach, masz prawo reagować. Obecnie zadania kontrolne w tym zakresie przejął Główny Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS).
„Działania UOKiK i kontrole sprawiły, że wywieszki w sklepach w większości przypadków mówią prawdę. Rzetelna informacja to jedno z najważniejszych praw konsumenta” – podsumowuje Prezes UOKiK.
Autor: Kamil Bednarczyk
Źródło: UOKiK












