Paraliż i usterki na Lotnisku Chopina.
Sobota, 7 lutego 2026 r., nie jest łatwym dniem dla podróżnych korzystających z największego portu lotniczego w Polsce. Połączenie ekstremalnych warunków pogodowych z awarią techniczną jednego z Dreamlinerów doprowadziło do fali opóźnień i odwołań lotów. Sprawdzamy, co dokładnie dzieje się na Okęciu.
Dreamliner do Dominikany musiał zawrócić
Najpoważniejszy incydent dzisiejszego dnia dotyczył rejsu PLL LOT do Dominikany. Boeing 787-900 Dreamliner z ponad 200 pasażerami na pokładzie wystartował rano z Warszawy, jednak nad Europą załoga wykryła usterkę techniczną.
– „Bezpieczeństwo jest priorytetem, dlatego piloci podjęli decyzję o powrocie do bazy w Warszawie” – potwierdził rzecznik LOT, Krzysztof Moczulski.
Maszyna bezpiecznie wylądowała na Okęciu około południa. Dla pasażerów podstawiono samolot zastępczy, ale ich podróż opóźniła się o wiele godzin.
Arktyczne mrozy spowalniają operacje
Oprócz incydentów technicznych, głównym przeciwnikiem lotniska jest dziś pogoda. Mróz oraz marznące opady wymusiły na służbach lotniskowych wprowadzenie specjalnych procedur: Każdy samolot przed startem musi przejść procedurę de-icingu. Przy obecnym natężeniu ruchu tworzą się zatory, co przesuwa godziny startów o 40–120 minut. Regularne cykle czyszczenia drogi startowej ograniczają przepustowość lotniska, przez co część samolotów musi „krążyć” nad miastem przed lądowaniem. Wizz Air i Ryanair odnotowują dziś największe problemy z punktualnością – niektóre wieczorne rejsy są zagrożone przełożeniem na jutro.
Co z lotniskami w Rzeszowie i Lublinie?
Warto dodać, że rano utrudnienia dotknęły całą południowo-wschodnią Polskę. Porty w Rzeszowie i Lublinie zostały czasowo zamknięte ze względów bezpieczeństwa w związku z działaniami wojskowymi w polskiej przestrzeni powietrznej. Choć operacje tam już wznowiono, odbiło się to rykoszetem na siatce połączeń krajowych z Warszawą.
Autor: Kamil Bednarczyk
Źródło: PLL LOT











