Strona główna / Świat / Kolejna rewolucja pod dnem Wisły?

Kolejna rewolucja pod dnem Wisły?

widok rzeka wisła warszawa

Warszawa szykuje się do budowy „Drugiej Średnicy”

Podczas gdy oczy warszawiaków zwrócone są na budowę trzeciej linii metra, w gabinetach planistów PKP PLK zapadają decyzje, które mogą jeszcze mocniej zmienić oblicze stolicy. Mowa o „Średnicy Bis” – nowym tunelu kolejowym pod Wisłą, który ma sprawić, że pociągi podmiejskie będą kursować z częstotliwością metra.

Obecna linia średnicowa, łącząca dworce Wschodni i Zachodni, jest sercem transportowym Polski. Jednak to serce bije już u kresu swoich możliwości. Przy obecnym układzie torów nie da się dołożyć ani jednego pociągu więcej bez ryzyka paraliżu. Rozwiązanie? Budowa zupełnie nowej trasy podziemnej.


Gdzie pobiegnie nowy tunel?

Zgodnie z „Master Planem dla Warszawskiego Węzła Kolejowego”, nowa linia nie będzie tylko kopią obecnej trasy. Projektanci celują w obszary, które dziś są „kolejowymi białymi plamami”. Najbardziej prawdopodobny wariant zakłada:

  • Początek na Pradze: W okolicach Dworca Wileńskiego lub stacji Warszawa Wschodnia.
  • Przejście pod Wisłą: Nowy tunel wydrążony metodą TBM (tą samą, co w przypadku metra).
  • Nowe serce miasta: Przystanki w okolicach Ronda Daszyńskiego i Placu Bankowego, co pozwoli na bezpośrednie przesiadki do obu linii metra.
  • Kierunek zachodni: Wylot w stronę Warszawy Głównej i Zachodniej.

Metro to za mało.

Dlaczego kolej chce dublować metro? To proste: przepustowość. Nowa linia ma odseparować ruch dalekobieżny (IC, Pendolino) od aglomeracyjnego (SKM, Koleje Mazowieckie). Dzięki temu pociągi podmiejskie mogłyby wjeżdżać do centrum co 2-3 minuty.

– „To projekt na dekady, ale kluczowy, by Warszawa nie utonęła w korkach. Chcemy stworzyć standard metra na torach kolejowych” – słyszymy nieoficjalnie od osób zbliżonych do projektu.


Kiedy ruszą prace?

Realizacja inwestycji to perspektywa lat 30. XXI wieku. Obecnie kończone są studia wykonalności, które mają wskazać ostateczny wariant przebiegu. Koszt? Szacuje się go na miliardy złotych, ale przy wsparciu z funduszy unijnych i powiązaniu z projektem Kolei Dużych Prędkości, inwestycja wydaje się nieunikniona.

Dla mieszkańców Warszawy oznacza to jedno: za kilkanaście lat podróż z Pragi na Wolę może zająć mniej czasu, niż parzenie porannej kawy.

Autor: Kamil Bednarczyk

Źródło: PKP PLK

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *