Co dalej z ustawą z 17 kwietnia 2026 r. likwidującą CBA?
Decyzja o przyszłości Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA) przybrała nieoczekiwany obrót. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej podjął decyzję o zawetowaniu ustawy z dnia 17 kwietnia 2026 r. o koordynacji działań antykorupcyjnych oraz o likwidacji CBA (druk sejmowy nr 1884). Ten ruch wstrzymuje jedną z najbardziej kontrowersyjnych reform służb specjalnych ostatnich lat, wywołując szeroką dyskusję na temat bezpieczeństwa państwa.
Dlaczego Prezydent zawetował ustawę? Kluczowe argumenty
Głównym powodem odrzucenia ustawy był lęk przed chaosem kompetencyjnym oraz utratą zaufania obywateli do instytucji państwowych. Prezydent wskazał, że likwidacja wyspecjalizowanej jednostki i rozproszenie jej uprawnień pomiędzy Policję (CBŚP), ABW oraz Krajową Administrację Skarbową (KAS), niesie ze sobą zbyt wysokie ryzyko systemowe.
Według głowy państwa, model „rozproszony” mógłby doprowadzić do wieloletniego paraliżu działań antykorupcyjnych. Najważniejszymi punktami sprzeciwu są:
- Utrata ciągłości postępowań: Przekazywanie trwających śledztw między formacjami grozi ich przedawnieniem lub błędami proceduralnymi, które mogą uniemożliwić skazanie winnych.
- Zagrożenie wiedzy operacyjnej: Od 2006 roku CBA gromadziło unikalne know-how. Prezydent argumentuje, że tej bazy wiedzy nie da się szybko odbudować w innych strukturach bez strat dla skuteczności państwa.
- Fundamenty zaufania: Weto jest wyrazem sprzeciwu wobec osłabiania struktur państwowych w dobie wyzwań dla bezpieczeństwa narodowego.
Co dalej z likwidacją CBA? Scenariusze legislacyjne
Weto Prezydenta oznacza, że ustawa wraca do Sejmu. Aby odrzucić sprzeciw głowy państwa, wymagana jest większość 3/5 głosów. Jeśli rząd nie zgromadzi takiej liczby posłów, reforma w obecnym kształcie upadnie. Oznacza to, że agenci CBA, zamiast przenosić się do CBŚP czy KAS, będą kontynuować służbę w dotychczasowej formule.
Podsumowanie: Stabilność ponad reformy?
Decyzja Prezydenta to jasny sygnał, że reforma służb musi być oparta na stabilnych fundamentach, a nie gwałtownych zmianach strukturalnych. Spór o druk 1884 to nie tylko kwestia polityczna, ale walka o skuteczność ścigania korupcji na najwyższych szczeblach władzy. Na ten moment system antykorupcyjny pozostaje w dotychczasowym kształcie.
Kto miała przejąć zadania CBA?
Reforma z 2026 roku nie oznaczała złagodzenia kursu wobec korupcji. Wręcz przeciwnie – zadania te miały trafić do służb o ugruntowanej renomie i szerokich uprawnieniach, co ma zwiększyć profesjonalizm prowadzonych działań:
- Centralne Biuro Śledcze Policji (CBŚP): Przejmuje lwią część działań operacyjnych i dochodzeniowych. To tutaj miały trafić najtrudniejsze sprawy dotyczące korupcji gospodarczej i urzędniczej na dużą skalę.
- Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW): Miała się skupić na tzw. osłonie antykorupcyjnej najważniejszych osób w państwie oraz ochronie interesów ekonomicznych kraju, które mają bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo narodowe.
- Krajowa Administracja Skarbowa (KAS): Miała Opdowiadać za walkę z tzw. korupcją „białych kołnierzyków” – weryfikację oświadczeń majątkowych, analizę konfliktów interesów oraz kontrolę przepływów finansowych i skarbowych.
Krajowy Ośrodek Koordynacji Antykorupcyjnej.
Aby uniknąć chaosu kompetencyjnego i dublowania zadań, ustawa miała powołać do życia Krajowy Ośrodek Koordynacji Antykorupcyjnej. To strategiczny element reformy, który miał pełnić rolę centrum analitycznego. Ośrodek byłby odpowiedzialny za płynną wymianę informacji między Policją, KAS i ABW, zapewniając spójność działań państwa w obszarze antykorupcji.
Autor: Kamil Bednarczyk
Źródło: Prezydent.pl












