Rząd zapowiada radykalne zmiany od września.
Polska dołącza do światowego trendu walki z cyfrowym uzależnieniem najmłodszych. Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło właśnie plany wprowadzenia ustawowego zakazu korzystania z telefonów komórkowych w szkołach podstawowych. Zmiany mają wejść w życie już 1 września 2026 roku i objąć uczniów poniżej 16. roku życia.
Decyzja resortu edukacji to odpowiedź na narastający problem problemów z koncentracją, pogarszających się wyników w nauce oraz postępującego uzależnienia dzieci od mediów społecznościowych. Jak podkreśliła minister Barbara Nowacka, szkoła ma być miejscem nauki i budowania relacji, a nie niekontrolowanego surfowania po sieci.
Szkoła wolna od ekranów: Co się zmieni?
Według zapowiedzi rządu, nowe przepisy mają ujednolicić zasady, które dotychczas każda placówka ustalała we własnym zakresie. Choć wiele szkół już teraz wprowadza wewnętrzne regulaminy ograniczające używanie telefonów, brak odgórnej regulacji prawnej często prowadził do konfliktów na linii rodzic–nauczyciel.
„Finalizujemy obecnie prace nad istotną zmianą legislacyjną, kluczową dla szkół, która będzie skutkować zakazem korzystania z telefonów komórkowych w szkołach podstawowych” – ogłosiła minister Barbara Nowacka podczas spotkania z dziennikarzami.
Zakaz ma dotyczyć przede wszystkim uczniów szkół podstawowych (wiek 7–15 lat). Według Ministerstwa, korzystanie ze smartfonów w trakcie przerw i lekcji „nie może być normą”, zwłaszcza w obliczu alarmujących danych dotyczących kondycji psychicznej młodzieży.
Polska idzie śladem liderów edukacji
Wprowadzając te restrykcje, Polska nie jest odosobniona. Podobne kroki podjęły już rządy takich państw jak:
- Holandia – gdzie zakaz objął nie tylko telefony, ale i tablety czy smartwatche;
- Włochy – które były jednym z pionierów ograniczania technologii w klasach;
- Korea Południowa – kraj o jednym z najwyższych wskaźników cyfryzacji, który dostrzegł destrukcyjny wpływ ekranów na zachowanie uczniów.
Media społecznościowe pod lupą
Zakaz telefonów w szkołach to tylko wierzchołek góry lodowej. Rząd planuje pójść o krok dalej w ochronie nieletnich w internecie. Już w lutym resort przedstawił ambitne plany zakazania dostępu do mediów społecznościowych osobom poniżej 15. roku życia.
Realizacja tego pomysłu może jednak okazać się znacznie trudniejsza niż wprowadzenie zakazu w szkołach. Eksperci wskazują na nieuchronny konflikt z gigantami technologicznymi z USA oraz trudności w weryfikacji wieku użytkowników. Niemniej jednak determinacja ministerstwa pokazuje, że Polska stawia na „cyfrowy detoks” najmłodszej generacji.
Podsumowanie i perspektywy
Nowe przepisy wejdą w życie od roku szkolnego 2026/2027. Do tego czasu dyrektorzy szkół oraz rodzice będą musieli przygotować się na nową rzeczywistość, w której przerwa lekcyjna znów zacznie służyć bezpośrednim rozmowom, a nie przeglądaniu krótkich filmów w sieci. Czy to wystarczy, by poprawić wyniki nauczania? Czas pokaże, ale kierunek zmian wydaje się być przesądzony.
Polska dołącza do światowego trendu walki z cyfrowym uzależnieniem najmłodszych. Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło właśnie plany wprowadzenia ustawowego zakazu korzystania z telefonów komórkowych w szkołach podstawowych. Zmiany mają wejść w życie już 1 września 2026 roku i objąć uczniów poniżej 16. roku życia.
Decyzja resortu edukacji to odpowiedź na narastający problem problemów z koncentracją, pogarszających się wyników w nauce oraz postępującego uzależnienia dzieci od mediów społecznościowych. Jak podkreśliła minister Barbara Nowacka, szkoła ma być miejscem nauki i budowania relacji, a nie niekontrolowanego surfowania po sieci.
Szkoła wolna od ekranów: Co się zmieni?
Według zapowiedzi rządu, nowe przepisy mają ujednolicić zasady, które dotychczas każda placówka ustalała we własnym zakresie. Choć wiele szkół już teraz wprowadza wewnętrzne regulaminy ograniczające używanie telefonów, brak odgórnej regulacji prawnej często prowadził do konfliktów na linii rodzic–nauczyciel.
„Finalizujemy obecnie prace nad istotną zmianą legislacyjną, kluczową dla szkół, która będzie skutkować zakazem korzystania z telefonów komórkowych w szkołach podstawowych” – ogłosiła minister Barbara Nowacka podczas spotkania z dziennikarzami.
Zakaz ma dotyczyć przede wszystkim uczniów szkół podstawowych (wiek 7–15 lat). Według Ministerstwa, korzystanie ze smartfonów w trakcie przerw i lekcji „nie może być normą”, zwłaszcza w obliczu alarmujących danych dotyczących kondycji psychicznej młodzieży.
Polska idzie śladem liderów edukacji
Wprowadzając te restrykcje, Polska nie jest odosobniona. Podobne kroki podjęły już rządy takich państw jak:
- Holandia – gdzie zakaz objął nie tylko telefony, ale i tablety czy smartwatche;
- Włochy – które były jednym z pionierów ograniczania technologii w klasach;
- Korea Południowa – kraj o jednym z najwyższych wskaźników cyfryzacji, który dostrzegł destrukcyjny wpływ ekranów na zachowanie uczniów.
Media społecznościowe pod lupą
Zakaz telefonów w szkołach to tylko wierzchołek góry lodowej. Rząd planuje pójść o krok dalej w ochronie nieletnich w internecie. Już w lutym resort przedstawił ambitne plany zakazania dostępu do mediów społecznościowych osobom poniżej 15. roku życia.
Realizacja tego pomysłu może jednak okazać się znacznie trudniejsza niż wprowadzenie zakazu w szkołach. Eksperci wskazują na nieuchronny konflikt z gigantami technologicznymi z USA oraz trudności w weryfikacji wieku użytkowników. Niemniej jednak determinacja ministerstwa pokazuje, że Polska stawia na „cyfrowy detoks” najmłodszej generacji.
Podsumowanie i perspektywy
Nowe przepisy wejdą w życie od roku szkolnego 2026/2027. Do tego czasu dyrektorzy szkół oraz rodzice będą musieli przygotować się na nową rzeczywistość, w której przerwa lekcyjna znów zacznie służyć bezpośrednim rozmowom, a nie przeglądaniu krótkich filmów w sieci. Czy to wystarczy, by poprawić wyniki nauczania? Czas pokaże, ale kierunek zmian wydaje się być przesądzony.
Autor: Kamil Bednarczyk












