Prezes i prokurent w rękach służb.
Funkcjonariusze warszawskiej delegatury CBA zatrzymali na gorącym uczynku przedstawicieli spółki działającej na rynku nieruchomości. Do zdarzenia doszło w centrum Poznania. Powód? Próba przekupstwa w zamian za przychylność organów nadzoru budowlanego. W tle wielkie pieniądze i wstrzymana budowa.
Gorący uczynek w centrum Poznania.
Do zatrzymania doszło pod koniec marca 2026 roku. Funkcjonariusze Delegatury CBA w Warszawie, działając w oparciu o zebrane informacje, przeprowadzili precyzyjną akcję w samym sercu stolicy Wielkopolski. Zatrzymani to kluczowe osoby w strukturach firmy z branży obrotu nieruchomościami: prezes zarządu oraz prokurent.
Mężczyźni zostali ujęci w momencie, który dla śledczych jest niepodważalny – podczas wręczania korzyści majątkowej. Ze względu na ryzyko zatarcia śladów i ukrycia dowodów, służby zdecydowały się na tryb niecierpiący zwłoki (art. 308 k.p.k.).
75 tysięcy złotych za decyzję administracyjną.
Z ustaleń śledczych wynika, że korupcyjny mechanizm zaczął pracować na przełomie lutego i marca bieżącego roku. Biznesmeni, działając wspólnie i w porozumieniu, usiłowali złożyć obietnicę oraz wręczyć 75 tys. złotych łapówki.
Pieniądze miały trafić do pośrednika, który zadeklarował wpływ na decyzje podejmowane w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego dla Miasta Poznania. Cel był jasny: przyspieszenie procedur i wydanie korzystnej decyzji administracyjnej. Inwestycja budowlana spółki została wcześniej wstrzymana przez PINB, co generowało dla dewelopera poważne straty finansowe.
Zabezpieczona gotówka, telefony i monitoring.
Podczas przeszukań funkcjonariusze CBA nie ograniczyli się jedynie do zatrzymania podejrzanych. Zabezpieczono obszerny materiał dowodowy, który teraz poddawany jest szczegółowej analizie:
- 60 tysięcy złotych w gotówce;
- Nośniki danych i telefony komórkowe;
- Dokumentację biznesową i przetargową;
- Zapisy z systemów monitoringu.
Zarzuty i wolnościowe środki zapobiegawcze.
Podejrzani zostali doprowadzeni do Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Prokurator przedstawił im zarzuty usiłowania udzielenia korzyści majątkowej oraz płatnej protekcji. Choć sprawa ma poważny charakter, na obecnym etapie zdecydowano się na zastosowanie wolnościowych środków zapobiegawczych.
Mężczyźni musieli wpłacić poręczenie majątkowe w łącznej kwocie 65 tys. złotych. Służby podkreślają jednak, że to dopiero początek drogi procesowej. Sprawa ma charakter rozwojowy, a śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań w związku z nadzorem budowlanym w regionie.
Autor: Kamil Bednarczyk
Źródło: CBA












