Ile zaoszczędzą kredytobiorcy na obniżeniu stóp procentowych?
Rada Polityki Pieniężnej (RPP) podjęła kluczową decyzję dla portfeli milionów Polaków. Zgodnie z przewidywaniami analityków, stopy procentowe znów powędrowały w dół. To kontynuacja cyklu łagodzenia polityki pieniężnej, która ma istotny wpływ na raty kredytów oraz zdolność kredytową gospodarstw domowych.
W środę, 4 marca 2026 roku, zakończyło się kolejne posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Narodowy Bank Polski oficjalnie ogłosił, że zapadła decyzja o obniżeniu stóp procentowych o 0,25 pkt proc. Zmiany wejdą w życie już od czwartku, 5 marca.
Nowe stawki stóp procentowych NBP.
Po marcowej korekcie, kluczowe wskaźniki prezentują się następująco:
- Stopa referencyjna: 3,75% (spadek z 4,00%)
- Stopa lombardowa: 4,25%
- Stopa depozytowa: 3,25%
- Stopa redyskontowa weksli: 3,80%
- Stopa dyskontowa weksli: 3,85%
Jest to najniższy poziom stóp procentowych od ponad trzech lat. Dla porównania, jeszcze w 2022 roku Polacy zmagali się z najwyższymi kosztami pieniądza od dwóch dekad, kiedy to stopa referencyjna utrzymywała się na znacznie wyższych poziomach przez niemal rok.
Ulga dla portfela: Raty spadają o setki złotych.
Decyzja RPP to przede wszystkim doskonała wiadomość dla osób spłacających kredyty hipoteczne oparte na zmiennym oprocentowaniu. Związek Banków Polskich (ZBP) przygotował symulację, która obrazuje skalę oszczędności.
Z danych ZBP wynika, że od początku 2025 roku (wliczając dzisiejszą decyzję) raty przeciętnego kredytu spadły już o ponad 530 zł. W przypadku kredytu na kwotę 450 tys. zł zaciągniętego na 20 lat, rata zmniejszyła się z poziomu blisko 3700 zł do około 3160 zł. To realna oszczędność rzędu 14,5% w domowym budżecie.
Wyższa dostępność kredytów – mniejsze wymagania banków.
Obniżka stóp to nie tylko niższe raty dla obecnych dłużników, ale także „zielone światło” dla osób planujących zakup nieruchomości. Niższy koszt kapitału oznacza automatyczny wzrost zdolności kredytowej.
Według wyliczeń ekspertów, osoba chcąca pożyczyć 450 tys. zł przy stopie 5,75% musiała zarabiać netto ponad 9,2 tys. zł. Obecnie, przy stopie 3,75%, ten sam kredyt jest dostępny dla osoby zarabiającej niespełna 7,9 tys. zł netto. Oznacza to, że próg wejścia na rynek nieruchomości obniżył się o niemal 15% w stosunku do wymogów sprzed cyklu obniżek.
Co dalej? Głos zabierze Adam Glapiński.
Dzisiejsza decyzja nie jest zaskoczeniem dla rynku. Już po lutowym posiedzeniu prezes NBP, Adam Glapiński, sugerował, że marzec będzie właściwym momentem na cięcie. Potwierdzali to również członkowie Rady – Ludwik Kotecki oraz Przemysław Litwiniuk, wskazując na konieczność dostosowania stóp do trendów inflacyjnych.
Inwestorzy z niecierpliwością czekają na jutrzejszą konferencję prasową prezesa NBP, na której poznamy argumentację Rady oraz prognozy na kolejne miesiące. Nie wyklucza się kolejnego cięcia o 25 pkt bazowych już w kwietniu, o ile dane o inflacji (rewizja koszyka CPI) nie przyniosą negatywnych niespodzianek.
Autor: Kamil Bednarczyk












