Legia Warszawa – czy to koniec kryzysu, czy tylko odroczenie wyroku?
To miał być mecz na przełamanie, a o mało nie skończył się kolejną kompromitacją. Legia Warszawa, prowadzona przez Marka Papszuna, wyrywa punkt Arce Gdynia po szalonym finiszu. Choć w 89. minucie wydawało się, że „Wojskowi” wrócą do stolicy z niczym, dwa trafienia Antonio Čolaka w samej końcówce uratowały remis 2:2.
Scenariusz jak z dreszczowca.
Legia zaczęła ten mecz tak, jakby wciąż była w zimowym letargu. Już w 26. minucie Michał Marcjanik wykorzystał błąd warszawskiej defensywy przy rzucie rożnym i strzałem głową wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Stołeczni kibice liczyli na szybką odpowiedź, ale zamiast tego zobaczyli… katastrofalny błąd Ermala Krasniqiego w 58. minucie. Piłkę przejął Sebastian Kerk, podał do Nazarija Rusyna, a ten w sytuacji sam na sam z Tobiaszem nie dał szans bramkarzowi Legii.
Na tablicy wyników widniało 2:0, a gra Legii nie dawała żadnych nadziei. Jednak Marek Papszun postawił wszystko na jedną kartę, wprowadzając Antonio Čolaka. Chorwat stał się absolutnym bohaterem wieczoru. Najpierw w 90. minucie strzelił kontaktowego gola głową, a w czwartej minucie doliczonego czasu gry uderzył ponownie, uciszając stadion w Gdyni i zapewniając Legii bezcenny punkt.
Analiza tabeli: Warszawa w strefie mroku.
Mimo że remis wyrwany w takich okolicznościach smakuje jak zwycięstwo, spojrzenie w tabelę Ekstraklasy boli każdego fana z Warszawy. Sytuacja Legii jest niecodzienna i dramatyczna jak na standardy tego klubu.
| Miejsce | Klub | Mecze | Punkty | Status |
| 1. | Wisła Płock | 19 | 33 | Lider |
| … | … | … | … | … |
| 14. | Arka Gdynia | 20 | 22 | Nad kreską |
| 15. | Pogoń Szczecin | 19 | 21 | Ostatnie bezpieczne |
| 16. | Legia Warszawa | 20 | 20 | Strefa spadkowa |
| 17. | Widzew Łódź | 19 | 20 | Strefa spadkowa |
| 18. | Termalica N. | 19 | 19 | Czerwona latarnia |
Kluczowe wnioski:
- Strefa spadkowa to fakt: Legia po 20 kolejkach zajmuje 16. miejsce. Punkt zdobyty w Gdyni pozwolił jedynie zrównać się z Widzewem, ale warszawiacy mają rozegrany o jeden mecz więcej od większości rywali z dołu tabeli.
- Efekt Papszuna wciąż w budowie: Po porażce z Koroną Kielce (1:2) w poprzedniej kolejce, remis z niżej notowaną Arką to kolejny sygnał, że misja ratunkowa Marka Papszuna będzie drogą przez mękę.
- Defensywa do natychmiastowej poprawy: 25 straconych goli i fatalne błędy indywidualne to obecnie największa bolączka zespołu.
Co dalej?
Przed Legią mecz „o życie” – już w najbliższy piątek zmierzą się na wyjeździe z GKS Katowice. Jeśli Legia chce myśleć o szybkim wyjściu z piwnicy tabeli, w Katowicach nie ma już miejsca na remisy. Liczy się tylko komplet punktów.
Głos z trybun: „Cieszy charakter Čolaka, ale przeraża to, że musimy drżeć o punkt z beniaminkiem. Legia w strefie spadkowej w lutym to obrazek, którego nikt w Warszawie nie chce oglądać”.
Autor: Kamil Bednarczyk












