Strona główna / Świat / Horror w Gdyni! Antonio Čolak ratuje Legię w doliczonym czasie.

Horror w Gdyni! Antonio Čolak ratuje Legię w doliczonym czasie.

herb legii warszawa

Legia Warszawa – czy to koniec kryzysu, czy tylko odroczenie wyroku?

To miał być mecz na przełamanie, a o mało nie skończył się kolejną kompromitacją. Legia Warszawa, prowadzona przez Marka Papszuna, wyrywa punkt Arce Gdynia po szalonym finiszu. Choć w 89. minucie wydawało się, że „Wojskowi” wrócą do stolicy z niczym, dwa trafienia Antonio Čolaka w samej końcówce uratowały remis 2:2.

Scenariusz jak z dreszczowca.

Legia zaczęła ten mecz tak, jakby wciąż była w zimowym letargu. Już w 26. minucie Michał Marcjanik wykorzystał błąd warszawskiej defensywy przy rzucie rożnym i strzałem głową wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Stołeczni kibice liczyli na szybką odpowiedź, ale zamiast tego zobaczyli… katastrofalny błąd Ermala Krasniqiego w 58. minucie. Piłkę przejął Sebastian Kerk, podał do Nazarija Rusyna, a ten w sytuacji sam na sam z Tobiaszem nie dał szans bramkarzowi Legii.

Na tablicy wyników widniało 2:0, a gra Legii nie dawała żadnych nadziei. Jednak Marek Papszun postawił wszystko na jedną kartę, wprowadzając Antonio Čolaka. Chorwat stał się absolutnym bohaterem wieczoru. Najpierw w 90. minucie strzelił kontaktowego gola głową, a w czwartej minucie doliczonego czasu gry uderzył ponownie, uciszając stadion w Gdyni i zapewniając Legii bezcenny punkt.

Analiza tabeli: Warszawa w strefie mroku.

Mimo że remis wyrwany w takich okolicznościach smakuje jak zwycięstwo, spojrzenie w tabelę Ekstraklasy boli każdego fana z Warszawy. Sytuacja Legii jest niecodzienna i dramatyczna jak na standardy tego klubu.

MiejsceKlubMeczePunktyStatus
1.Wisła Płock1933Lider
14.Arka Gdynia2022Nad kreską
15.Pogoń Szczecin1921Ostatnie bezpieczne
16.Legia Warszawa2020Strefa spadkowa
17.Widzew Łódź1920Strefa spadkowa
18.Termalica N.1919Czerwona latarnia

Kluczowe wnioski:

  • Strefa spadkowa to fakt: Legia po 20 kolejkach zajmuje 16. miejsce. Punkt zdobyty w Gdyni pozwolił jedynie zrównać się z Widzewem, ale warszawiacy mają rozegrany o jeden mecz więcej od większości rywali z dołu tabeli.
  • Efekt Papszuna wciąż w budowie: Po porażce z Koroną Kielce (1:2) w poprzedniej kolejce, remis z niżej notowaną Arką to kolejny sygnał, że misja ratunkowa Marka Papszuna będzie drogą przez mękę.
  • Defensywa do natychmiastowej poprawy: 25 straconych goli i fatalne błędy indywidualne to obecnie największa bolączka zespołu.

Co dalej?

Przed Legią mecz „o życie” – już w najbliższy piątek zmierzą się na wyjeździe z GKS Katowice. Jeśli Legia chce myśleć o szybkim wyjściu z piwnicy tabeli, w Katowicach nie ma już miejsca na remisy. Liczy się tylko komplet punktów.

Głos z trybun: „Cieszy charakter Čolaka, ale przeraża to, że musimy drżeć o punkt z beniaminkiem. Legia w strefie spadkowej w lutym to obrazek, którego nikt w Warszawie nie chce oglądać”.

Autor: Kamil Bednarczyk

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *