Strona główna / Informacje / Przełom w sprawie Dotacji z Funduszu Sprawiedliwości.

Przełom w sprawie Dotacji z Funduszu Sprawiedliwości.

kajdanki na rękach

Jest decyzja o areszcie dla Zbigniewa Ziobry.

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa przychylił się do wniosku prokuratury i zdecydował o tymczasowym aresztowaniu byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Obrona już zapowiada zażalenie, a prokuratura szykuje listy gończe. Czy ochrona udzielona przez Węgry zablokuje działania śledczych?

Decyzja zapadła w czwartek wieczorem, po trzech dniach intensywnych posiedzeń. O rozstrzygnięciu poinformował w mediach społecznościowych adwokat Adam Gomoła, jeden z obrońców polityka Suwerennej Polski.

„Sąd postanowił o tymczasowym aresztowaniu ministra Ziobry. Zaskarżymy tę decyzję do Sądu Okręgowego w Warszawie” – napisał mec. Gomoła na platformie X.

Zarzuty: Grupa przestępcza i 26 przestępstw

Podstawą wniosku Prokuratury Krajowej są ciężkie zarzuty karne. Śledczy oskarżają Zbigniewa Ziobrę o:

  • Kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą.
  • Nadużycie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowych i osobistych.
  • 26 konkretnych czynów zabronionych, w tym wydawanie poleceń podwładnym, by ustawiali konkursy pod konkretne podmioty w ramach Funduszu Sprawiedliwości.

Sąd uznał, że zebrany materiał dowodowy wskazuje na duże prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych czynów. Dodatkowo sędziowie podzielili argumentację prokuratury dotyczącą realnej obawy matactwa oraz ukrywania się podejrzanego.

Co dalej? List gończy i europejski nakaz aresztowania

Decyzja sądu otwiera drogę do międzynarodowych poszukiwań polityka. Prokurator Piotr Woźniak zapowiedział już kolejne kroki prawne:

  1. Piątek, 6 lutego: Sporządzenie krajowego listu gończego.
  2. Przyszły tydzień: Skierowanie wniosku o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA).

Sytuacja jest jednak skomplikowana prawnie. Od grudnia 2025 roku Zbigniew Ziobro przebywa na Węgrzech, gdzie tamtejsze władze objęły go ochroną międzynarodową, argumentując to „prześladowaniami politycznymi” w kraju.

Obrona: „To nie jest wyrok”

Adwokaci byłego ministra podkreślają, że czwartkowa decyzja nie rozstrzyga o winie ich klienta. Mecenas Bartosz Lewandowski zaznaczył, że na tym etapie sąd nie dokonywał szczegółowej analizy dowodów pod kątem potwierdzenia winy, a jedynie badał przesłanki do zastosowania środka zapobiegawczego.

Obrona ma teraz czas na złożenie zażalenia do Sądu Okręgowego, co z pewnością nastąpi w najbliższych dniach. Sprawa Funduszu Sprawiedliwości pozostaje jednym z największych śledztw dotyczących nieprawidłowości w administracji publicznej ostatnich lat.

Autor: Kamil Bednarczyk

Źródło: PAP

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *