Strona główna / Informacje / Śmierć ciężarnej kobiety w szpitalu na Madalińskiego – nowe fakty.

Śmierć ciężarnej kobiety w szpitalu na Madalińskiego – nowe fakty.

szpital przy madalińskiego

Wstrząsające kulisy tragedii w szpitalu.

9 grudnia 2025r. podczas rutynowego zabiegu ginekologicznego w Szpitalu Specjalistycznym im. Świętej Rodziny przy ul. Madalińskiego doszło do fatalnej pomyłki w efekcie której zmarła 23-letnia kobieta. P. Kalina była w 14. tygodniu ciąży.

Przebieg tragicznego zabiegu na Madalińskiego .

Pacjentka zgłosiła się do placówki na rutynowy zabieg ginekologiczny mający na celu utrzymanie ciąży. W trakcie znieczulenie podawanego dożylnie miała zostać założona maska z tlenem. Podczas zabiegu stan 23-latka pogorszył się błyskawicznie – doszło do zatrzymania krążenia i trwającej 12 minut reanimacji. Choć funkcje życiowe przywrócono z powodu niedotleniania w mózgu pacjentki zaszły nieodwracalne zmiany. Kilka godzin po incydencie anestezjolog prowadzący znieczulenie nabrał podejrzeń co do sprawności aparatury. Początkowo w dokumentacji medycznej wskazano na zator płucny. Jednak po przewiezieniu pacjentki do szpitala przy ul. Wołoskiej wykluczono tę przyczynę. Analiza medyczna wykazała, że ciężkie zmiany w mózgu powstały w wyniku niedotleniania spowodowanego podaniem niewłaściwego gazu. Jak się pózniej okazało pacjentce podano podtlenek azotu.

Najnowsze ustalenia śledczych.

Najświeższe doniesienia wskazują, że anestezjolog, który prowadził znieczulenie zawiadomił policję kilka godzin po incydencie. Lekarz miał zadzwonić pod numer alarmowy około godziny 14:00 prosząc o zabezpieczenie aparatury przez niezależny organ. Jako prawdopodobną przyczynę wskazał usterkę instalacji, chcąc uniknąć obarczenia go wyłączną wina za tragedię. Funkcjonariusze po przybyciu na miejsce zdarzenia po godzinie 16:00 zostali poproszeni o zajęcia sprzętu. Swoja decycję odmowną argumentowali faktem, że nie posiadają odpowiedniej wiedzy technicznej ani kwalifikacji uprawniającej do obsługi tak skomplikowanych urządzeń medycznych. Ostatecznie aparaturę zabezpieczył personel szpitala, a sala operacyjna została wyłączona z użytku.

Błąd serwisowy i wyniki śledztwa.

Kluczowym wątkiem który bada Prokuratura Okręgowa w Warszawie jest stan techniczny kolumny anestezjologicznej. Urządzenie było poddane serwisowi w sierpniu 2025 roku. Jednak jak wskazują dokumenty firma, która była prowadziła przegląd nie posiadała autoryzacji producenta do wykonywania takich prac. Podejrzewa się, że podczas dojść do błędnego podłączenia przewodów wewnątrz kolumny. Sprawiło to, że z wylotu oznaczonego jako tlen płynął inny gaz.

Wątpliwości budzi również czas reakcji dyrekcji placówki – oficjalne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wpłynęło do prokuratury dopiero 12 grudnia, mimo że tragedia wydarzyła się trzy dni wcześniej. Zwłoka ta staje się kluczowym elementem śledztwa prokuratorskiego, które ma ustalić, czy doszło do błędu w sztuce lekarskiej oraz czy podejmowano próby tuszowania okoliczności zdarzenia.

Reakcja władz i konsekwencje.

Tragedia pacjentki, która osierociła dwuletnie dziecko, wywołała stanowczą reakcję władz Warszawy. Prezydent Rafał Trzaskowski zapowiedział przeprowadzenie rygorystycznych audytów i kontroli we wszystkich miejskich szpitalach. Ma to na celu wyjaśnić, jak mogło dojść do tak kardynalnego błędu w jednej z najnowocześniejszych placówek w stolicy. Sprawę przejęła Prokuratura Okręgowa w Warszawie, a biegli ustalają teraz dokładny mechanizm awarii sprzętu.

Autor: Kamil Bednarczyk

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *