Trop prowadzi do Iranu, ale służby ostrzegają przed prowokacją.
W ostatnich dniach polskie służby udaremniły próbę włamania do systemów Narodowego Centrum Badań Jądrowych (NCBJ). Choć atak został odparty, sprawa budzi ogromne emocje ze względu na potencjalne źródło agresji. Minister cyfryzacji, Krzysztof Gawkowski, wskazał, że pierwsze ślady prowadzą do Iranu. Czy mamy do czynienia z nowym frontem wojny hybrydowej?
Udaremniony atak na Narodowe Centrum Badań Jądrowych.
Jak poinformował wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski w wywiadzie dla TVN24+, do próby przełamania zabezpieczeń w kluczowym polskim ośrodku badawczym doszło w połowie marca 2026 roku. Celem było Narodowe Centrum Badań Jądrowych, które zajmuje się m.in. fizyką subatomową oraz badaniami nad energetyką jądrową.
„Atak może nie był na ogromną skalę, ale podjęto próbę przełamania zabezpieczeń, którą udaremniono” – uspokajał Gawkowski, podkreślając, że ośrodek jest w pełni bezpieczny, a procedury zadziałały bez zarzutu.
Czy to Iran zaatakował Polskę? Służby badają wektory wejścia.
Najbardziej kontrowersyjnym elementem incydentu jest pochodzenie agresorów. Według wstępnych analiz, tzw. wektory wejścia – czyli punkty, z których wyprowadzono uderzenie – wskazują na terytorium Iranu.
Rząd zachowuje jednak dużą powściągliwość w ostatecznym oskarżaniu Teheranu. Istnieje uzasadnione podejrzenie, że wskazanie na Iran może być tzw. fałszywą flagą (false flag). Jest to technika polegająca na celowym podrzuceniu dowodów obciążających inny kraj, aby ukryć prawdziwą tożsamość sprawców i wywołać chaos dyplomatyczny.
Kontekst geopolityczny: Napięcie na linii Izrael-Iran-USA.
Cyberatak na polską infrastrukturę krytyczną zbiega się w czasie z drastycznym zaostrzeniem sytuacji na Bliskim Wschodzie. Po skoordynowanych atakach USA i Izraela z końca lutego 2026 roku, w których zginął ajatollah Ali Chamenei, region stanął w ogniu. Odpowiedź Teheranu uderzyła w instalacje wojskowe i szlaki transportowe w Cieśninie Ormuz, co sparaliżowało światowe dostawy ropy i gazu.
Polska, jako kraj budujący swoją pierwszą elektrownię jądrową i blisko współpracujący ze Stanami Zjednoczonymi, staje się naturalnym celem dla graczy chcących zdestabilizować sytuację w regionie NATO.
Polska na celowniku cyberprzestępców.
Warto przypomnieć, że Polska od czasu inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku znajduje się pod nieustanną presją cyfrową. Choć to Moskwa była dotychczas głównym podejrzanym w większości incydentów, obecna sytuacja pokazuje, że zagrożenie może płynąć z wielu kierunków jednocześnie.
Kluczowe fakty o incydencie:
- Cel: Narodowe Centrum Badań Jądrowych (NCBJ).
- Data: Marzec 2026 r.
- Status: Atak udaremniony, systemy są bezpieczne.
- Podejrzany kierunek: Iran (możliwa dezinformacja).
Służby specjalne kontynuują weryfikację zebranych danych. Dopóki nie powstanie końcowy raport, Polska pozostaje w stanie podwyższonej gotowości w sferze cyberbezpieczeństwa.
Autor: Kamil Bednarczyk
Źrdóło: Reuters












