Chciał ukraść biżuterię wartą fortunę.
Miał być szybki zarobek, jest trzymiesięczny areszt. Kryminalni z Bielan zatrzymali na gorącym uczynku 19-latka, który metodą „na policjanta” próbował okraść seniorkę. Kobieta, wierząc, że uczestniczy w tajnej akcji, powiesiła na płocie reklamówkę z gotówką i biżuterią o wartości blisko 35 tysięcy złotych.
Akcja jak z filmu: Reklamówka na płocie.
Wszystko zaczęło się od telefonu. Oszust, podając się za funkcjonariusza, wmówił 63-letniej mieszkance Bielan, że jej majątek jest zagrożony przez „grupę przestępczą ze Wschodu”. Aby rzekomo ochronić swoje oszczędności, kobieta miała spakować wszystko, co cenne, i zostawić w umówionym miejscu.
Zmanipulowana seniorka przygotowała pakunek, w którym znalazło się:
- 30 000 zł w złotej i srebrnej biżuterii,
- 4 650 zł w gotówce.
Zgodnie z instrukcją, papierowa torba z kosztownościami wylądowała na płocie. Kobieta była przekonana, że wspiera policję w schwytaniu groźnych bandytów.
Zasadzka kryminalnych.
Oszust nie wiedział jednak, że prawdziwi policjanci z Bielan są już na jego tropie. Funkcjonariusze operacyjni dysponowali informacją o planowanym przestępstwie i prowadzili dyskretną obserwację posesji. Gdy tylko 19-letni „odbierak” pojawił się, by zgarnąć łup, został natychmiast obezwładniony i zatrzymany.
Dopiero w momencie zatrzymania sprawcy i zabezpieczenia torby z kosztownościami, 63-latka uświadomiła sobie, że o mały włos nie straciła dorobku życia.
Surowe konsekwencje.
Młody mężczyzna usłyszał już zarzuty w Prokuraturze Rejonowej Warszawa Żoliborz. Sąd nie miał wątpliwości i przychylił się do wniosku o tymczasowe aresztowanie.
- Zarzut: Oszustwo.
- Środek zapobiegawczy: 3 miesiące aresztu.
- Kara: 19-latkowi grozi teraz do 8 lat więzienia.
🛑 Policja przypomina: Jak nie stać się ofiarą?
- Policja NIGDY nie prosi o przekazanie pieniędzy ani kosztowności.
- Jeśli usłyszysz w słuchawce prośbę o gotówkę – natychmiast się rozłącz.
- Nigdy nie podawaj przez telefon informacji o swoich oszczędnościach czy numerach kont.
- Zawsze weryfikuj takie prośby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.
Autor: Kamil Bednarczyk
Źródło: KSP












