Norwegia solidaryzuje się z Polską przeciwko Rosji i Białorusi.
Świat sportów wodnych stoi u progu ogromnego rozłamu. Norweska Federacja Pływacka oficjalnie ogłosiła, że nie podejmie się organizacji żadnych międzynarodowych mistrzostw, dopóki World Aquatics (WA) pozwala na powrót sportowców z Rosji i Białorusi do pełnej rywalizacji. Decyzja ta jest bezpośrednim wsparciem dla stanowiska Polski i sygnałem rosnącego oporu w Europie Północnej.
Stanowcze „nie” dla rosyjskich flag i hymnów
Prezes norweskiej federacji, Cato Bratbakk, w rozmowie z agencją Reuters nie pozostawił złudzeń co do intencji swojej organizacji. Norwegia odmawia goszczenia u siebie imprez rangi mistrzowskiej w proteście przeciwko przywróceniu pełnych praw członkowskich dla krajów agresorów.
Najważniejsze punkty norweskiego bojkotu obejmują:
- Brak zgody na starty seniorów i juniorów z Rosji oraz Białorusi.
- Sprzeciw wobec używania symboli narodowych, takich jak flagi i hymny, podczas zawodów.
- Wstrzymanie organizacji wydarzeń pod egidą World Aquatics na terenie Norwegii.
Decyzja ta zapadła po tym, jak 14 kwietnia 2026 roku World Aquatics zniosło dotychczasowe restrykcje, pozwalając sportowcom z tych państw na starty bez statusu neutralności.
Polska i Norwegia budują wspólny front
Norweski ruch jest niemal identyczny z tym, który w miniony piątek ogłosiła Polska. Oba kraje wyraźnie pokazują, że światowa federacja pływacka posunęła się za daleko w procesie normalizacji stosunków z państwami odpowiedzialnymi za inwazję na Ukrainę w 2022 roku.
Dla polskiego i norweskiego środowiska sportowego powrót do „business as usual” jest nieakceptowalny, dopóki trwa konflikt zbrojny. Bratbakk zapowiedział już, że to dopiero początek szerzej zakrojonych działań dyplomatycznych w regionie.
Czy czeka nas szerszy bojkot krajów nordyckich?
Wszystko wskazuje na to, że opór wobec decyzji World Aquatics będzie rósł. Już w przyszłym tygodniu zaplanowano spotkanie przedstawicieli krajów nordyckich, podczas którego Norwegia będzie przekonywać sąsiadów do przyjęcia wspólnej, twardej linii.
„Mamy nadzieję, że nasze stanowisko zyska impet w walce z decyzją podjętą przez World Aquatics” – podkreśla Bratbakk.
Jeśli kraje takie jak Szwecja, Dania czy Finlandia dołączą do bojkotu, światowa federacja może stanąć przed poważnym problemem logistycznym i wizerunkowym. Europa Północna od lat jest kluczowym organizatorem prestiżowych mityngów pływackich.
Rozłam w światowym pływaniu
Podczas gdy Australia Zachodnia wykazuje tendencje do łagodzenia kursu, Europa pozostaje podzielona. Decyzja World Aquatics o przywróceniu Rosji i Białorusi pełnych praw członkowskich wydaje się być krokiem, który zamiast łączyć, trwale dzieli sportową społeczność.
Dla kibiców i zawodników nadchodzące miesiące będą czasem niepewności. Czy kalendarz imprez zostanie całkowicie przebudowany? Odpowiedź poznamy prawdopodobnie po konsultacjach grupy nordyckiej, które mogą stać się kamieniem milowym w nowoczesnej dyplomacji sportowej.
Autor: Kamil Bednarczyk
Źródło: Reuters











