Gucci opuszcza Polskę po 15 latach.
To wiadomość, która wstrząsnęła nie tylko polską branżą mody, ale i rynkiem nieruchomości komercyjnych. Z warszawskiego domu mody Vitkac znika jedyny w kraju butik włoskiej marki Gucci. Decyzja giganta, ogłoszona nagle na początku marca 2026 roku, kończy pewną epokę w historii polskiego handlu segmentu premium.
Informacja o zamknięciu flagowego salonu przy ul. Brackiej spadła na rynek niespodziewanie. Gucci, przez półtorej dekady będący filarem warszawskiego Vitkaca, decyduje się na zakończenie współpracy z prestiżowym domem handlowym. Choć oficjalne powody są oszczędnie dawkowane, analitycy wskazują na splot niefortunnych zdarzeń: od globalnych problemów finansowych właściciela marki, po drastyczną zmianę upodobań klientów z pokolenia Z.
Globalna zadyszka włoskiego giganta.
Decyzja o wycofaniu się z polskiego rynku stacjonarnego nie jest odosobnionym przypadkiem, lecz elementem szerszej strategii koncernu Kering. Włoski dom mody przechodzi obecnie najtrudniejszy okres w swojej nowoczesnej historii. Według raportu Interbrand „2025 Best Global Brands”, w ubiegłym roku Gucci odnotował największy spadek wartości rynkowej spośród wszystkich marek luksusowych na świecie.
Problemy marki mają podłoże zarówno wizerunkowe, jak i ekonomiczne:
- Spadek sprzedaży w Azji: W regionie Azji i Pacyfiku, będącym do niedawna silnikiem wzrostu, sprzedaż r.d.r. spadła o blisko 25%.
- Restrukturyzacja portfela: Jesienią 2025 roku Kering sprzedał swój dział kosmetyczny firmie L’Oréal za 4 miliardy euro, rozpaczliwie szukając płynności finansowej.
- Model Direct-to-Consumer: Marka rezygnuje z pośredników, stawiając na własne flagowe salony w globalnych metropoliach (Paryż, Mediolan, Londyn) kosztem mniejszych rynków regionalnych.
Polska: Rynek rośnie, ale moda traci.
Paradoksalnie, wyjście Gucci z Polski następuje w momencie, gdy rodzimy rynek dóbr luksusowych… rośnie. Szacuje się, że w 2025 roku jego wartość nad Wisłą zwiększyła się o blisko 8%. Diabeł tkwi jednak w szczegółach. Wzrosty generują głównie biżuteria, zegarki (traktowane jako bezpieczna lokata kapitału), alkohole oraz luksusowa turystyka.
Sektor odzieży z najwyższej półki znajduje się pod ogromną presją. Zmiana preferencji młodszych konsumentów, którzy odchodzą od krzykliwej logomanii na rzecz „quiet luxury” (cichego luksusu) oraz rosnąca świadomość ekologiczna sprawiają, że tradycyjne domy mody muszą redefiniować swoją obecność na rynkach wschodzących.
Co dalej w miejsce Gucci w Vitkacym?
Zniknięcie charakterystycznych witryn Gucci to prestiżowy cios dla Warszawy, ale zarząd Vitkaca uspokaja. Dom mody jest w trakcie rozmów z innymi globalnymi graczami, którzy chcą zagospodarować opuszczoną przestrzeń. Spekuluje się o wejściu nowych marek z grupy LVMH lub powiększeniu butików takich graczy jak Saint Laurent czy Bottega Veneta, które obecnie radzą sobie lepiej wizerunkowo.
Zamknięcie butiku Gucci to symboliczne zakończenie etapu „zachłyśnięcia się” zachodnim luksusem w tradycyjnej formie. Polscy klienci stają się bardziej wyrafinowani i mobilni – często zakupy odzieżowe realizują podczas wyjazdów do Dubaju czy Paryża, co stawia lokalne placówki w trudnym położeniu ekonomicznym.
Autor: Kamil Bednarczyk












